Maria Magdalena Epstein OP (1875-1947), cz.2

Ks. prof. Stefan Ryłko  

Mimo, że władze uczelniane starały się ją odwieść od tego zamiaru, tłumacząc się dobrem szkoły. Szkoła miała odpowiednio przygotowany personel, program nauczania i właściwy charakter, Maria po 5 latach kierowania tą instytucją, mogła się z nią pożegnać. Wyraźnie powiedziała, że pragnie wstąpić do Zakonu Sióstr Dominikanek. Na swoją następczynię w szkole wyznaczyła Annę Rydlówną. Religijność Marii była głęboka, praktyczna i całkowita. Imponowała pokorą. Osoba z wysokich sfer inteligencji, związana węzłami powinowactwa z dostojnikami Kościoła krakowskiego, postanowiła bez reszty służyć Bogu w życiu zakonnym. Nie było u niej egoizmu, szukania siebie, ale głęboka religijność i płynąca z niej troska o drugiego człowieka, w duchu ewangelicznych wskazań Chrystusowych. Maria Epstein była niewiastą bardzo rozważną i obierając tę drogę życia zakonnego, najpierw na kilka tygodni pozostała w klasztorze na okres próbny, by przekonać się czy potrafi zachowywać przepisy zakonne a także, czy grono Sióstr zaakceptuje ją w klasztorze, który był i jest klauzurowy.

Po tym próbnym okresie wróciła do domu, uporządkowała sprawy majątkowe, uposażyła służbę, po czym 24 marca 1931 r., powróciła do klasztoru, realizując w ten sposób swoje długoletnie pragnienie poświęcenia swego życia umiłowanemu Panu Bogu. Patrząc „z boku” na tę decyzję, trzeba powiedzieć, że z jej strony był to heroizm. Osoba pochodząca z wysokich sfer, wykształcona, kulturalna, zamożna i już nie młoda, zdecydowała się na ten krok, by zamieszkać w nowym środowisku, przyjąć i realizować duchowość dominikańską w zakonie klauzurowym. Obrazki przez nią podpisane z okazji obłóczyn i ślubów wskazują, jak bardzo ceniła sobie swój stan zakonny. To wszystko wskazuje na jej głębokie religijne patrzenie na świat. W klasztorze od czasu do czasu odwiedzał ją bliski znajomy jej samej i jej rodziny książę arcybiskup Stefan Sapieha, jak również jej krewny arcybiskup Michał Godlewski. Można by powiedzieć, że pobyt w klasztorze odsunął ją od codziennych spraw związanych ze szkołą, jej pracownicami i uczennicami. Jednak została w pamięci zarówno u jednych, jak i u drugich. Odwiedzały ją przy okazji jakichś uroczystości czy imienin. Poza tym nie chciano przeszkadzać, szanowano jej decyzję życia w samotności i ciszy. W czasie trwania II wojny światowej Gestapo niejednokrotnie bywało w klasztorze robiąc przeszukania i czyniąc trudności aprowizacyjne, ale dobra znajomość języka niemieckiego przełożonej i Siostry Magdaleny przychylnie ustosunkowywały władze niemieckie do Sióstr. Nie trwało to jednak długo. 16 stycznia 1944 r. w niedzielę wieczorem z rozkazu tychże władz wszystkie siostry zostały z klasztoru ewakuowane do klasztoru Sióstr Klarysek przy ul. Grodzkiej w Krakowie. Sytuacja ta dla sióstr Dominikanek klauzurowych i dla Służebnicy Bożej była przykra. Jej stan zdrowia wymagał stałej opieki. Pomieszczenia były skromne. Jak podaje jedna z sióstr, częściowo sparaliżowana Służebnica Boża, swoje życie ofiarowała Panu Bogu w intencji powrotu Sióstr do swego klasztoru na Gródku. Pan Bóg wysłuchał jej próśb - większość sióstr powróciła do swego klasztoru 2 października 1946 r., natomiast S. Magdalena, którą przewieziono Karetką Czerwonego Krzyża oraz pozostałe z nią trzy siostry – dopiero 16 lipca 1947 r. Stan jej zdrowia coraz bardziej pogarszał się i pełna zasług wierna Służebnica Boża Siostra Magdalena Maria EPSTEIN nad ranem 6 września 1947 r., w pierwszą sobotę miesiąca, cicho odeszła do Pana Jej ciało złożono na Cmentarzu Rakowickim w grobowcu Ojców i Sióstr Zakonu Kaznodziejskiego. Z zapisków kroniki klasztornej dowiadujemy się, że kardynał Adam Stefan Sapieha, poinformowany o jej stanie zdrowia, nie mógł osobiście przybyć z uwagi na pilny wyjazd, ale w dniu 4 września 1947r., przesłał jej pisemne ostatnie arcypasterskie błogosławieństwo, które cierpiącą siostrę bardzo ucieszyło. Umarła tak cicho i spokojnie – jak prostą i bezpretensjonalną, niewymagającą była za życia. Budowała nas swym radosnym poddaniem się woli Bożej, w tak długotrwałej chorobie, cierpliwością, cichością i dobrocią serca. Siostra Magdalena była znaną w Krakowie osobistością. W czasie mszy św. pogrzebowej, kościół był pełen ludzi, zwłaszcza Sióstr zakonnych Szarytek, z którymi współpracowała, uczennic i znajomych. Na Szkole Pielęgniarek wywieszono czarną chorągiew. Uczennice Szkoły Pielęgniarek chcą zbierać dokumenty do jej beatyfikacji. Jednak ówczesna sytuacja społeczna nie pozwalała na wszczęcie postępowania. Dopiero w dniu 30 września 2004 r. ks. kardynał Franciszek Macharski w kościele Sióstr Dominikanek na Gródku otworzył proces kanonizacyjny służebnicy Bożej Siostry Magdaleny Marii EPSTEIN. Zgodnie z procedurą kanonizacyjną, powstała Komisja Historyczna, której zadaniem było zebrać wszystkie materiały odnoszące się do życia, działalności, opinii świętości jak i łask, następnie Komisja Teologiczna, która miała się wypowiedzieć w sprawie pism Służebnicy Bożej. Zostali powołani świadkowie, w większości osobiście znający Służebnicę Bożą, którzy wypowiedzieli się na jej temat. Proces kanonizacyjny na terenie diecezjalnym został zamknięty 20 kwietnia 2007 r. w kościele Sióstr Dominikanek na Gródku w Krakowie przez kardynała Stanisława Dziwisza i akta sprawy zostały przekazane poprzez postulatora generalnego Zakonu Ojców Dominikanów, Kongregacji Spraw Świętych w Rzymie. Mamy nadzieję, że w niedługim czasie będziemy mogli uczcić tę piękną postać Siostry Magdaleny Marii EPSTEIN tytułem błogosławionej.

Tekst publikowany w "Ad Vocem"

Ks. prof. Stefan Ryłko, dr hab prawa kanonicznego.Legat Metropolity Krakowskiego do spraw procesu beatyfikacyjnego Sł. Bożej s. Magdaleny Marii Epstein. Na szczeblu diecezji prowadził lub brał udział w przygotowaniu wielu procesów kanonizacyjnych w tym : św. Jadwigi Królowej, Błog. Anieli Salawy, Sł. B. Hanny Chrzanowskiej, Rozalii Celakówny i innych. Mianowany Wicepostulatorem w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II.       

ZARZĄD GŁÓWNY KATOLICKIEGO STOWARZYSZENIA PIELĘGNIAREK I POŁOŻNYCH POLSKICH
UL. RADNA 14 , 00-341 WARSZAWA
NIP 525-15-75-143  REGON 011-206-701

Copyright (c) Katolickie Stowarzyszenie Pielęgniarek i Położnych Polskich 2013. All rights reserved.
Designed by mixwebtemplates.com